Let me take you on a trip ...
piątek, 14 marca 2014
w marcu śmierć


     Kochając Go najbardziej na świecie i będąc kochana jak nigdy przez nikogo nie byłam i nie będę - przyczyniłam się (tak myślę) do Jego pogrążenia. Zabrali mu wszystko: przepustki, pracę, szkołę, przenieśli na zamek, gdzie cały czas będzie siedział w celi, nie wyjdzie nawet na korytarz, dzwonić może kilka minut w tygodniu, a jak list dostanie to przeczyta go wcześniej SW.

    W tym tygodniu umarłam.





23:51, confetti
Link Komentarze (9) »